Autor:
John Marsden
Miejsce wydania: Australia
Data wydania: 1993
Data wydania polskiego: 7 kwietnia 2011
Typ utworu: przygodowa
Fabuła:
Ellie wybiera się na tygodniową wyprawę za miasto wraz z
przyjaciółmi: Homerem, Lee, Kevinem, Corrie, Robyn i Fioną. Trafiają do
ukrytego wśród dziczy leja nazywanego przez miejscowych „Piekłem” i
obozują tam przez tydzień. Jednej z nocy widzą na niebie lecące bez
świateł samoloty.
Gdy przyjaciele wracają do swojego rodzinnego miasta, Wirrawee,
okazuje się, że wszyscy ludzie zniknęli, a ich zwierzęta zostały zabite.
Obawiając się najgorszego, Ellie i przyjaciele rozdzielają się, by
sprawdzić, co stało się w Wirrawee. Dowiadują się, że Australia (a
przynajmniej Wirrawee) padła celem inwazji, a mieszkańcy miasta więzieni
są przez wrogi oddział. Grupa Ellie zostaje wykryta – żeby uciec,
wysadzają zbiornik z paliwem. Gdy docierają do umówionego punktu
spotkania, okazuje się, że Robyn i Lee gdzieś zniknęli – Homer i Ellie
udają się na poszukiwania dwójki.
Znajdują Robyn i dowiadują się, że Lee jest ranny i ukrywa się w
Wirrawee, w samym centrum działań wroga. Ellie i Homer naradzają się z
resztą i bohaterka decyduje, że powinni spróbować uratować Lee, używając
buldożera. Po pościgu, w którym ginie kilku żołnierzy, przyjaciołom
udaje się uwolnić Lee i wrócić do Piekła.
Podczas gdy ukrywają się w Piekle, Lee zostaje chłopakiem Ellie;
Homer zakochuje się w Fionie; Kevin i Corrie są parą już od kilku
miesięcy przed inwazją.
Przyjaciele decydują, że będą robić wypady do pobliskich farm,
szukając jedzenia i innych potrzebnych produktów, a potem – powracać do
swojej bazy w Piekle. W końcu zaczynają toczyć walkę partyzancką z
napastnikami: Ellie, Fi, Lee i Homer kradną cysternę z benzyną i
wysadzają ją pod mostem, niszcząc w ten sposób najłatwiejszą do
pokonania drogę dostępu do Wirrawee. Gdy wraz z Kevinem szukają
żywności, Corrie zostaje ranna – Kevin decyduje się poświęcić swoją
wolność i odwieźć dziewczynę do szpitala.
Coś ode mnie:
Polecam tą książkę tylko dla kilku ostatnich stron. Były wstrząsające i budziły wiele emocji.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz